 |
Gzewliga Wirtualny Manager Piłkarski
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
zebe Ekspert Polsatu


Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 390 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 12:11 Temat postu: WHU |
|
|
W jednej chwili oczy całej piłkarskiej Europy zostały zwrócone na Londyn. Wszystko za sprawą, krótkiej notatki na oficjalnej stronie Carlos'a Tevez'a.
Oto tekst ze strony:
Carlos Tevez wraz ze swoim klubowym kolegą z Corinthians - Javier'em Mascherano, popisali kontrakt z angielskim klubem West Ham United.
Oficjalna strona West Ham United: http://www.whufc.com/
"Ta notatka wywołała sporo kontrowersji. Wielu kibiców nie daje wiary tym doniesieniom trabsferowym. "
Strona jeszcze przed chwilą była niedostępna.
Dodam,że podpisali wypożyczenie na rok z opcją wykupu.
Bramki Teveza możecie zobaczyć tutaj :
www.westhamfc.blogspot.com/ _________________ West Win Londyn GSE
www.salon24.pl
Ostatnio zmieniony przez zebe dnia Czw Sie 31, 2006 14:28, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 12:11 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
m_ka Podawacz Piłek

Dołączył: 26 Sie 2006 Posty: 12
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 13:50 Temat postu: |
|
|
Przeciez Tevez miał być nową gwiazdą ManUtd/Interu/Barcelony/Chelsea... Widocznie poszedł droga prawie wszystkich utalentowanych zawodników z Ameryki Południowej - wybiera słabszy klub, by sie wypromować. _________________ Bolton Idzie Przebojem !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
defton Ligowy Wyrobnik


Dołączył: 18 Sie 2006 Posty: 126 Skąd: Z piekła rodem... :]
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 20:56 Temat postu: ... |
|
|
eh Carlos Tevez... a ja po cichu miałem nadzieję że Manchester jednak wzmocni się i w tym sezonie w ich skadzie wybiegnie 2 świetnych argentyńczyków, mianowicie Tevez i Riquelme... krążyły plotki ale jak widać były to tylko plotki... szkoda taka para byłaby na pewno bardzo ciekawym rozwiązaniem... _________________ !!! Manchester United FOREVER !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
grzena Trampkarz


Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 87 Skąd: Lębork
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 09:39 Temat postu: |
|
|
Ja ich dokładnie rozumie ich byłe kluby,które wyporzyczyły tych zawodników do West Ham dobrze więdzą, że takie kluby jak Manu za rok będą musiały zapłacić za nich dużo więcej _________________ Najczęstszy ludzki błąd - nie przewidzieć burzy w piękny czas. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
merritt Administrator


Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 867 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pią Lut 09, 2007 22:51 Temat postu: |
|
|
| no i co teraz o tym sądzicie? chyba toszkę inaczej to miało wyglądać? czyżby aż tak bardzo się nie sprawdzili? ani nie widać Teveza ani Mascherano a West Ham cieniutko przedzie. A szkoda. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zebe Ekspert Polsatu


Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 390 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Mar 03, 2009 09:35 Temat postu: |
|
|
FC Barcelona, Real, Manchester Utd, Bayern,AC Milan zawsze były, nie tylko dla interesujących się piłką nożną rozpoznawalną marką.Te "Firmy" i kilkanaście innych przejdą na pewno do historii tzw. "kultury masowej", którą dziś można by nazwać "historią pop kultury", oczywiście w pewnym uproszczeniu.Ileż to razy oglądaliśmy wspaniałe pojedynki tych gigantów oraz ich gwiazdy popisujące się wirtuozerią na boisku oraz kontrowersyjnymi zachowaniami poza nim.
Ale nie o ty chciałem pisać. Zawsze intrygowało mnie, kim jest ten zwykły kibic (sympatyk) wymienionych zespołów.Oczywiście wykluczam tu "autochtonów", czyli tych, którzy są z racji miejsca ich zamieszkania naturalnymi sympatykami. Chodzi mi o społeczność "pozaregionalną" - szerzej mówiąc o tych wszystkich, którzy znają swoje ulubione kluby poprzez przekazy medialne.
Dziś, w tych niebywale skomercjalizowanych czasach nie jest tajemnicą, że wpływy z biletów nie są pozycją decydującą w budżetach nie tylko klubów piłkarskich.Doszło do tego,że biura podróży oraz same kluby organizują wycieczki turystycznie na ich mecze.Ba, oglądanie treningów też jest płatne.Rozgrywanie meczy sparringowych z klubami z najwyższej "półki" też nie jest za darmo.Same reklamy oraz prawa do transmisji medialnych są pokaznym środkiem dochodów klubów.
Cholera, ale znów o tym nie chciałem pisać...
No więc cóż tak na prawdę decyduje o popularności tych wspaniałych klubów ? Myślę że ludzie chcą się kojarzyć z kimś kto odnosi suksesy. Tak, to naturalne. Chcemy przez to sami się dowartościować.Chcemy pokazać, że należymy do grona wygranych, do grona tych, którzy są najlepsi w Europie i na Świecie.I to tu i teraz ! Ileż to mamy na blogach i forach tych sympatyków wszelakich "Barcelon i Bayernów"...dopóki ich zadyszka nie dopadnie. Dokładnie, zadyszka.
Wielu z nas pamięta złotą erę drużyn holenderskich: Ajax, Feyenoord, PSV. Kto dziś się do nich przyznaje? Kto został z nimi "na śmierć i życie". No kto, pytam kto ?
Niedawno narodziło się natomiast wielu "dozgonnych" fanów Chelsea Londyn, odkąd pobłogosławił ten Klub Pan Abramowicz. I znów obserwujemy fanów, którzy nagle "ukochali" The Blues, a parę lat temu jeszcze pies z kulawą nogą nie spojrzałby na Stanford Bridge.
Piszę to z nieukrywaną satysfakcją.Piszę dlatego, bo czuję się usatysfakcjonowany i dumny z tego,że nie jestem takim "kibolem".
Od trzydziestu bodajże siedmiu lat jestem członkiem społeczności związanej z Boleyn Ground, Green Street, Upton Park. Tak, jestem dumny, że jestem kibicem West Ham United Londyn.
Od tylu lat przygryzam paznokcie, aby mój Klub nie wyleciał z ligi, albo ,żeby do niej awansował. Nie będę się rozpisywał, ale żaden fan Barcelony, czy innych wielkich Klubów nie przeżyje nidgy takiej chwili, jak my , prawdziwi kibice WHU , kiedy 3 tygodnie temu Carlos Tevez już w barwach Manchesteru Utd został owacyjnie przywitany na Upton Park, a gdy schodził z boiska, pożegnał się z nami i łzy spłynęły mu po policzku.Nam też.... _________________ West Win Londyn GSE
www.salon24.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
merritt Administrator


Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 867 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Mar 03, 2009 10:45 Temat postu: |
|
|
ja staram się nie należeć do tych, o których piszesz Zebe, ale zawsze trzeba uwzględnić realne uwarunkowania przeciętnego kibica w Polsce. powiedz mi, na jakiej podstawie polski kibic może lubić Ajax czy Inter? szczęściarzem jest ten, który kiedykolwiek był na meczu tej swojej ulubionej drużyny. wielu ma tak, że za granicą było na jednym czy dwóch meczach jakiejś drużyny i to jest teraz jego ulubiona. a jak był na piwie z kuzynem, który go poznał z kumplami kibicami to już w ogóle jest dozgonnym szalikowcem.
trudno oczekiwać po telewizyjnych fanach oddania na śmierć i życie.
kiedyś kibicowałem Ajaksowi bo lubiłem ich skład personalny oraz klimat (szkolenie juniorów, łebki na dorobku; reprezentacji Holandii też kibicuję niezmiennie od kiedy pamiętam) ale skład się porozchodził po europie i tyle. lubię Ajax ale nie przeżywam ich meczów tak jak kiedyś. nie nie myślę, że to źle, tak po prostu jest.
właściwie to nie mam teraz takiej drużyny, której kibicuję na zabój. najbardziej chyba Barcelonie, od około 10 lat, bez egzaltacji ale zawsze chętnie obejrzę mecz i jestem zły jak przegra. nie raz też na studiach wszyscy kumple byli za Realem bo Barca była w dołku i była w środku tabeli a ja sam za tą blaugraną. ale czy jestem takim kibicem skoro kibicuję Realowi w LM zawsze jak gra z włochami albo Liverpoolem? toż to zdrada.
niezmiennie do wielu lat nie trawię włochów za niezliczone oszustwa i cwaniactwo, którego nie znoszę nie tylko w sporcie. i to się już chyba nie zmieni bo choć niektóre ekipy z italii zmieniły nieco styl to jakoś niechęć pozostaje
i komu ja mam tak mocno kibicować? jestem gotów postawić pensję Kobry, że miałeś jakiś większy kontakt z West Hamem. a nam telewizyjnym kibicom zawsze łatwiej będzie przychodzić zmiana sympatii. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kobra79 Weteran Wszelakich Boisk


Dołączył: 12 Sie 2006 Posty: 320 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Mar 03, 2009 11:57 Temat postu: |
|
|
No cóż w tym co piszesz Zebe jest wiele prawdy i nie mogę się z tym nie zgodzić. Masz rację, że w dzisiejszych czasach kiedy piłką rządzi kasa wielu a raczej tysiące kibicuje drużynie która aktualnie jest na TOP-ie.
Moze dzieje się poniekąd tak, że robia to głównie młodzi ludzie, którzy nie mieli możliwości kibicowania w czasach kiedy budżety klubów były bardziej wyrównane i nie było tak zwanych dream teamów.
Zgadzam się również z Merrittem, że miałeś z WHU namacalny kontak (tak wiele byś Merritt nie stracił stawiając moją pensję ) , którego wielu z nas nigdy nie będzie miało kibicując swojej drużynie zagranicznej.
Ja takowej nie posiadam, ale mam kilka drużyn które lubie oglądać i im kibicuję na arenie miedzynarodowej i ligowej. W Anglii to Liverpool i Man.Utd w Hiszpanii Barcelona. Nie lubię podobnie jak Merritt włoskich zespołów i niemieckich.
Jednak doskonale wiem co to kibicowanie i oddanie drużynie przeżywanie jej sukcesów i porażek o których piszesz Zebe. Od wielu lat jestem kibicem Montexu Lublin i co prawda nie jest to piłka nożna tylko ręczna, ale za tą drużyną przejechałem pół Polski i część Europy, będąc świadkiem wspaniałych sukcesów takich jak zdobycie Europejskiego Pucharu EHF(jako pierwsza i jedyna kobieca drużyna w grach zespołowych) oraz przeżywając porażki.
Tak więc wiem co to znaczy byc z zespołem na dobre i na złe. _________________ Liga:** 90**39 19 32***136-89
Puchar Gzew:** 16**8 4 4***31-15
Puchar Ligi:** 10**6 2 6***25-6
******Coventry White Eagles***** |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zebe Ekspert Polsatu


Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 390 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Mar 03, 2009 12:49 Temat postu: |
|
|
Otóż moi Panowie,
nigdy nie byłem w Anglii i nigdy nie widziałem WHU na żywo. Ubolewam nad tym. Było już tak daleko w zeszłym roku - chciałem jechać z synem. Okazało się jednak,że bilety na rundę jesienną były już sprzedane. Pozostały tylko "turystyczne", ale ich cena, to dobre 2 tygodniowe wczasy za granicą. W tym roku nawet o tym nie marzę. Może w przyszłym. Zobaczymy.A dlaczego West Ham ? Może wieczorem, albo jutro coś skrobnę.
Aha, tekst, który tu napisałem jest częścią tekstu zamieszczonego na moim blogu politycznym w salonie24. _________________ West Win Londyn GSE
www.salon24.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
merritt Administrator


Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 867 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Mar 03, 2009 12:57 Temat postu: |
|
|
no to nie zarobiłeś Kobra w tym miesiącu...
w takim razie przyznam szczerze, że nie rozumiem skąd mogło się wziąć takie uwielbienie dla zespołu, z którym nie ma się właściwie nic wspólnego. no ale nic, poczekam do wieczora. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
scholl Trampkarz

Dołączył: 10 Sie 2006 Posty: 59 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: Wto Mar 03, 2009 16:19 Temat postu: |
|
|
A ja uwielbiam Bayern od bodajże 20 lat. Parę razy udało mi się być na meczach. Ale chyba jak każdy z nas kibicuję komuś w danej lidze (z wyjątkiem włoskiej, której nie trawię). A co do niemieckiej piłki to kibicuję większości drużyn na arenie międzynarodowej. Chyba nie muszę tłumaczyć, że jak na wielkich imprezach grają Niemcy to jestem przeważnie osamotniony w kibicowaniu, ale na szczęście przeważnie inni są sfrustrowani jeśli Niemcy dochodzą wysoko.
PS. Osobiście nie lubię wyjątkowo Arsenalu, Man Utd, Barcelony i Juventusu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zebe Ekspert Polsatu


Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 390 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Mar 05, 2009 20:57 Temat postu: Moja przygoda z WHU |
|
|
Tak na prawdę trudno mi określić datę mojej sympatii do WHU. Kształtowało się to kilka dobrych lat, a na mój wybór wpłynęło sporo czynników. Niewątpliwie najważniejszymi były : Sport, Trybuna Robotnicza (gazety) i Telewizja.
W początkach lat 60-tych dużą renomę cieszył się tzw. Puchar Ameryki Południowej, który rozgrywany był zawsze latem. Oprócz uznanych firm futbolowych brały w nim udział także polskie drużyny i odnosiły tam spore sukcesy. M. inn. Polonia Bytom została triumfatorem tego Turnieju ( jak komuś się chce, to można poszukać w wikipedii, ja to piszę z głowy i nie wszystko może być precyzyjne). Chyba wtedy po raz pierwszy usłyszałem o WHU - Polonia zremisowała mecz z WHU 1:1.
Nadeszły MŚ 66 w Anglii i była to pierwsza taka impreza transmitowana przez polską TV (nie wszystkie mecze były pokazywane). Jako ciekawostkę podam,że tam po raz pierwszy pokazały się "powtórki", tzw. "replaye". Krążył wtedy dowcip o najlepszym strzelcu świata - Replay'u.
W finałowym meczu z Niemcami 3 bramki zdobył Hurst, który był Hammersem, a kapitanem był Moore.
Następnie było Mexico'70 i słynna afera ze statuetką Rimeta. Odzyskano ją, ale przez moment jednym z podejrzanych był kapitan repry Anglii Moore.
Wszystkie mecze transmitowała czeska TV i wszystkie widziałem.
To jeszcze nie był czas na mój WHU. Prawdziwym kibicem stałem się tak na prawdę w roku 1975, kiedy to TV transmitowała Finał Pucharu Anglii: WHU - Fulham (2:0 - dwie bramki Taylor). Wiedziałem po tym meczu,że WHU to nie pomyłka, to mój Klub. I tak już zostało do dziś. W roku 1976 TV transmitowała finał PZP Andrlecht - WHU 4:2, który do dziś mam przed oczami...wtedy już byłem fanem, dozgonnym fanem. Dzięki za uwagę  _________________ West Win Londyn GSE
www.salon24.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
bockxer Ligowy Wyrobnik

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 150
|
Wysłany: Pią Mar 06, 2009 20:32 Temat postu: |
|
|
U mnie powód był prosty, jak miałem 7 lat to po prostu spodobała mi się nazwa i zacząłem kibicować - na odległość oczywiście. Chodzi o Chelsea. Drużynę na oczy pierwszy raz zobaczyłem w tv podczas spotkań finałowych Pucharu Zdobywców Pucharów z Realem Madryt w 1971. Pierwszy mecz mimo dogrywki zakończył się 1-1 i była powtórka, dwa albo trzy dni później, która zakończyła się wygraną Chelsea 2-1. Akurat podczas drugiego meczu, po niecałej pół godzinie, rozpętała się nad nami mocna burza, trwała z pół godziny, ojciec wyłączył telewizor i akurat tych dwóch goli Chelsea nie zobaczyłem (sprawdziłem w źródłach, padły w 31 i 39 minucie). Drugą połowę widziałem w całości, na kwadrans przed końcem Real zdobył honorowego gola. Po tym sukcesie zaczął się kryzys i cztery lata później zespół z hukiem spadł do 2 ligi.
Po 2 sezonach powrócił do elity, zagrał w niej 2 sezony i znów znalazł się w 2 lidze, tym razem na długich 5 sezonów. W 4 z nich ledwo uratował sie przed spadkiem do 3 ligi, wtedy też trafił się piękny nieoczekiwany sukces, a mianowicie sensacyjne pokonanie mocarnego wtedy Liverpool'u 2-0 w Pucharze Angli i awans do ćwierćfinału - porażka w nim 2-3 z Tottenham. Latem 1983 za małe pieniądze doszło kilku graczy w tym snajper Kerry Dixon, który do dziś jest najlepszym strzelcem klubu, i nieoczekiwanie Chelsea dość zdecydowanie wygrała 2 ligę. Z tego sezonu pamiętam jeden mecz, wyjazdowy z Cardiff, do przerwy niespodzianka 0-3 i taki wynik utrzymywał się do 85 minuty, mecz skończył się 3-3. 2 sezony po awansie -1985 i 1986- to bardzo dobre 6 miejsca, po czym w 1988 trafił się szokujący (ostatni) spadek po barażach z Middlesbrough. Sezon w 2 lidze rozpoczął się koszmarnie, 3 punkty za 3 remisy w 6 meczach, potem odrodzenie i zdecydowane wygranie ligi z 99 punktami. Te lata był okres najzagorzalszego, największego mojego kibicowania, porażek szczególnie w najwyższej lidze było sporo więcej niż zwycięstw.
Puchar Rimeta skradziono przed angielskimi finałami w 1966, a odnalazł, wywąchał, go w parku jakiś wyprowadzany na spacer pies, leżał zawinięty pod jakimś krzakiem czy też w koszu na śmieci - są różne wersje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zebe Ekspert Polsatu


Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 390 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Mar 06, 2009 21:13 Temat postu: |
|
|
No to bratnia dusza, trzymaj tak dalej i szacunek  _________________ West Win Londyn GSE
www.salon24.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
karrambam Ligowy Wyrobnik

Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 141 Skąd: Ząbkowice Śląskie
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 12:09 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|